INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

06:01 | poniedziałek | 22.04.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Sikorski, ambasadorzy i biurwy z kraju

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

22 kwietnia

Jedźcie sami do Niemiec…

13 kwietnia 1943 W czasie II wojny światowej, Warszawa była dla Niemców najniebezpieczniejszym z okupowanych przez nich miast Europy. Każdy Polak mógł wtedy zginąć...

Koniecznie przeczytaj

Jana Kulczyka już nie ma z nami, ale Radek nie tylko jest, ale i wrócił na swoje dawne stanowisko i właśnie obwieścił, że wymienia 50 ambasadorów. Z tej okazji warto przytoczyć jego pogawędkę o biurwach, ambasadorze i poświęceniu.

Razu pewnego w nieistniejącej już restauracji „Sowa i Przyjaciele” spotkali się minister spraw zagranicznych Radek Sikorski i najbogatszy Polak – Jan Kulczyk. Panowie omówili urodę stewardessy w prywatnym samolocie Kulczyka (swoją drogą, w jakich okolicznościach Sikorski – urzędnik państwowy miał okazję ją poznać?), dla urody której Radek wyraził uznanie słowami: Jak mówią angielscy gentlemani: nie zrzuciłbym z końca członka, a przede wszystkim omówili sytuację w ambasadzie Polski w USA. Z właściwą sobie swadą gentlemani gwarzyli o kontroli jaką NIK przeprowadził w ambasadzie polskiej w USA w 2011 i 2012 roku r. W jej wyniku okazało się, że nowa rezydencja ówczesnego ambasadora Ryszarda Schnepfa kosztowała jakieś 60 mln zł. Niestety dla obu panów knajpa nie dorosła do swojej roli i pogawędka została nagrana i upubliczniona „przez kelnerów”. Oczywiście obu panom treść rozmowy nie zaszkodziła w najmniejszym stopniu, więc warto przytoczyć jej „amerykański” wątek:

- reklama -

Jan Kulczyk: A co z Rysiem? Rysiem ze Stanów?
Radosław Sikorski : Będzie dobrze.
Jan Kulczyk: Jakieś plany stosunkowo do niego? Tutaj w Warszawie?
Radosław Sikorski : On ma jeszcze 2,5 roku ambasadę. Spokojnie, jest ok.
Jan Kulczyk: Ja go bardzo lubię, to porządny facet jest, taki jajeczny.
Radosław Sikorski : Drobne błędy popełnił wiesz: przyjechała jakaś straszna biurwa z NIK-u…
Jan Kulczyk: Jakąś rezydencję remontował, tak?
Radosław Sikorski : Jakaś p**da wiesz, taka, zamiast ją dowartościować, przep*****lić jak trzeba, to dał jej jakieś biuro…
Jan Kulczyk
: I napisała?
Radosław Sikorski : I się zemściła, suka, i cale ministerstwo miało kłopoty z tego powodu… a trzeba było się poświęcić.
Jan Kulczyk: Dla ojczyzny.
(śmiech)
Jan Kulczyk: Jak Walewska.

„Biurwy” Sikorskiego

Jana Kulczyka już nie ma z nami, ale Radek nie tylko jest, ale i wrócił na swoje dawne stanowisko i właśnie obwieścił, że wymienia 50 ambasadorów. Wycofanych zostało także kilkanaście kandydatur zgłoszonych przez poprzednie kierownictwo resortu. Co prawda polskie prawo mówi coś tam o roli prezydenta przy powoływaniu ambasadorów, ale kto by sobie tym głowę zawracał. Sikorski stwierdził, że… poprzedni rząd nadmiernie upolitycznił polską służbę dyplomatyczną.

- reklama -

Niestety, nie sprecyzował, czy ambasadorzy reprezentując kraj poza jego granicami mają się odcinać od jego polityki ani nie wskazał swoich „apolitycznych” kandydatur. Nie powiedział też, czy w odprawie dla nowych ambasadorów będzie uczestniczył Siergiej Ławrow czy inny przedstawiciel Putina ani czy przeprowadzi apolitycznym ambasadorom jak poświęcać się dla ojczyzny w kontaktach z „biurwami”.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

ZBRODNIA NIEUKARANA

Uświadommy sobie, że ludzie odpowiedzialni za polityczny flirt z Putinem wrócili właśnie do władzy i służb specjalnych. Trzeba być kimś zupełnie...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx