INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Centralna Agencja Informacyjna

06:10 | poniedziałek | 22.04.2024

© 2020-2023 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Kompetentni znajomi ministry obejmują stanowiska

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

22 kwietnia

Jedźcie sami do Niemiec…

13 kwietnia 1943 W czasie II wojny światowej, Warszawa była dla Niemców najniebezpieczniejszym z okupowanych przez nich miast Europy. Każdy Polak mógł wtedy zginąć...

Koniecznie przeczytaj

Ledwie zaczęła urzędowanie, a już znajomi polonistki-ministry zdrowia Izabeli Leszczyny złapali awanse. Ale oczywiście ze względu na swoje kwalifikacje i łączenie ich ze Leszczyną to złośliwość mediów szukających dziury tam, gdzie jej nie ma.

Jedno trzeba przyznać – Izabela Leszczyna ma dobrą rękę jeśli chodzi o dobór znajomych. Mają i szczęście, i kompetencje a jak wiadomo, tacy przyjaciele to skarb. O obecnej ministrze zdrowia zrobiło się głośno w 2016 roku, kiedy okazało się, że po tym, gdy jako podsekretarz w Ministerstwie Finansów PO i PSL przez kilka miesięcy namawiała Polaków, aby brali w sklepach paragony i brali udział w Loterii Paragonowej, w tejże loterii samochód Opel Insygnia wylosowała jej koleżanka z Częstochowy Grażyna Kawecka-Karaś. Obie panie wyjaśniły wówczas, że to przypadek i koleżanka ministry promującej loterię ją wygrała, bo po prostu miała szczęście.

- reklama -

A teraz już nie szczęście i los na loterii, tylko kompetencje. Ponieważ PO po przegranych-wygranych wyborach w 2023 roku ogłosiło odpolitycznianie spółek Skarbu Państwa, urzędów i instytucji, całkowitym przypadkiem, w czasie kiedy Izabela Leszczyna, z wykształcenia – nauczycielka języka polskiego, została ministrą zdrowia, jej znajomi zaliczyli awans.

Koleżanka ministry, Małgorzata Puchała-Augustyn, z wykształcenia i zawodu – pielęgniarka, została właśnie wicedyrektorką ds. administracyjnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie. Stanowisko to, bez żadnego konkursu, objęła po mężu. Pełniący dotychczas tę funkcję Marek Augustyn w lutym awansował na wiceprezesa NFZ. Zbiegiem okoliczności stało się to krótko po tym, jak koleżanka jego żony obejmowała resort zdrowia. Co ciekawe – najpierw Augustyn pochwalił się nowym stanowiskiem, a potem Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił konkurs na stanowisko wiceprezesa, który to konkurs Augustyn wygrał. W przypadku jego żony konkursem już nikt nie zawracał sobie głowy. “Małgorzata Puchała-Augustyn została zatrudniona 1 marca. Objęła stanowisko bez konkursu, ponieważ nie jest on w tym przypadku wymagany, a pani Puchała-Augustyn spełnia wszelkie wymagania” – wyjaśnił “Gazecie Wyborczej” Łukasz Majewski, rzecznik szpitala.

To nie koniec deszczu stanowisk, jaki może posypać się na koleżankę ministry, albowiem “apolityczna dyrektor Augustyn” stratuje z list KO na do rady powiatu kłobuckiego, a w swojej ulotce chwali się dyrektorskim stanowiskiem.

- reklama -

Złośliwi mówią, że zwracanie uwagi na powiązania pomiędzy obiema paniami jest głęboko krzywdzące. Wszak po odejściu dyrektora Augustyna powstał wakat. Powołanie jego żony to czysta oszczędność, zwłaszcza na tabliczkach na gabinecie czy pieczątkach – “dyr. M. Augustyn” i nie trzeba nic zmieniać. Prawda, że oszczędność? Po co więc drążyć temat?

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
reklama spot_img

Ostatnio dodane

ZBRODNIA NIEUKARANA

Uświadommy sobie, że ludzie odpowiedzialni za polityczny flirt z Putinem wrócili właśnie do władzy i służb specjalnych. Trzeba być kimś zupełnie...

Przeczytaj jeszcze to!

0
Podziel się z nami swoją opiniąx