INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

10:03 | środa | 08.12.2021

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

Z ostatniej chwili!

CAI 24 – Liczba potwierdzonych przypadków Covid-19 wynosi już 2 885 185. Zdiagnozowano 211 nowych zakażeń. Zmarły 2 osoby. Epidemia w naszym kraju pociągnęła już za sobą 75 299 ofiar.

Niebezpieczny incydent nad Morzem Śródziemnym

Czas czytania: 2 min.

Koniecznie przeczytaj

Niebezpieczny incydent nad Morzem Śródziemnym. Moskwa prowokuje Waszyngton na Bliskim Wschodzie. Rosyjski myśliwiec wykonał niebezpieczny manewr, zbliżając się do samolotu patrolowego US Navy. Drugi już incydent w niestabilnym regionie świata rodzi pytanie, dlaczego Kreml eskaluje militarne napięcie?

Jak poinformowała telewizja Fox News, w niedzielę nad Morzem Śródziemnym doszło do incydentu powietrznego. Rosyjski myśliwiec Su-35 zbliżył się na niebezpieczny dystans do amerykańskiego samolotu zwiadowczego Boeing P-8 Posejdon.

Maszyna US Navy została zmuszona do zmiany kursu. Dowództwo VI Floty, do której należy samolot, oskarżyło rosyjskiego pilota o brak profesjonalizmu i lekceważenie międzynarodowych zasad bezpieczeństwa lotów.

Mogło dojść do powietrznej kolizji

Jak informują siły zbrojne USA, rosyjski myśliwiec zbliżył się do Boeinga na odległość 7,5 metra, co groziło powietrzną kolizją. O tym, że pilot działał z premedytacją, świadczy fakt dwukrotnego sprowokowania ekstremalnej sytuacji w czasie stu minut.

Incydent był nieuzasadniony, ponieważ obie maszyny znajdowały się nad międzynarodowym akwenem Morza Śródziemnego i lot amerykańskiego samolotu nie stwarzał żadnego niebezpieczeństwa dla interesów Rosji ani jej sojuszników.

– Nasza maszyna patrolowała obszar powietrzny zgodnie z prawem międzynarodowym i w żaden sposób nie zagroziła rosyjskiemu myśliwcowi – czytamy w twitterowym komunikacie VI Floty USA.

Niebezpieczny incydent nad Morzem Śródziemnym

Jak zwraca uwagę Fox News, warte uwagi jest to, że był to już drugi incydent powietrzny z udziałem amerykańskich i rosyjskich samolotów wojskowych w ciągu czterech dni. W minioną środę również nad Morzem Śródziemnym załoga innego Posejdona zasygnalizowała niebezpieczne manewry kolejnego samolotu rosyjskich sił powietrznych. Myśliwiec Su-35 wykonywał wówczas figury wyższego pilotażu na zbliżeniowym kursie z amerykańskim samolotem patrolowym.

Incydenty wywołały reakcję Pentagonu. Departament obrony USA wystąpił z oświadczeniem. Przypomniał, że Rosja jest sygnatariuszem międzynarodowego porozumienia lotniczego z 1972 r. „O zapobieganiu incydentom na otwartym morzu i w jego przestrzeni powietrznej”. Jednocześnie Amerykanie wyrazili oczekiwanie, że Moskwa będzie zachowywała się odpowiedzialnie, czyli zgodnie z międzynarodowymi standardami i procedurami bezpieczeństwa.

Jak można przypuszczać, kremlowskie prowokacje mają drugie dno. Chodzi o podbicie cen ropy naftowej. Incydenty zwiększyły niestabilność Bliskiego Wschodu. Innym wytłumaczeniem jest odwrócenie uwagi Rosjan od opłakanej sytuacji epidemicznej, w jakiej znaleźli się z powodu błędów władz.

Zobacz także: Lato niszczy wirusa

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Solarne problemy Elona Muska

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wszczęła dochodzenie przeciwko koncernowi Tesla. Zarzuca firmie Elona Muska, że nie powiadomiła...

Przeczytaj jeszcze to!