INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

INFORMUJEMY, NIE KOMENTUJEMY

Centralna Agencja Informacyjna

07:35 | poniedziałek | 16.05.2022

© 2020-2021 r. FreeDomMedia. All rights reserved.

NATO dostrzegło chińskie zagrożenie

Czas czytania: 2 min.

Kartka z kalendarza polskiego

16 maja

Święty Andrzej Bobola – męczennik i patron Polski

Środa, 16 maja 1657 UWAGA! Tekst zawiera drastyczne treści! Święty Andrzej Bobla w czasie powstania Chmielnickiego został bestialsko zamordowany przez Kozaków. Dla bolszewików był „osobliwością”, pokazywaną...

Koniecznie przeczytaj

Dezinformacja, ekspansja G5, a przede wszystkim rosnący potencjał ekonomiczny i militarny Chin. Wszystko razem wymaga poważnej refleksji obronnej NATO. Czy NATO dostrzegło chińskie zagrożenie?

– Przez długi czas mentalność NATO nie przewidywała miejsca dla Chin w strategii obronnej. Teraz pytanie brzmi, czy kiedy nadejdzie właściwa pora, Sojusz będzie zdolny do refleksji, i co ważniejsze działania? – tak były minister spraw zagranicznych Francji scharakteryzował chińskie dylematy NATO w rozmowie z „Le Figaro”. Hubert Védrinewie, o czym mówi, ponieważ należy do grupy mędrców Centrum Eksperckiego Sojuszu.

– Hybrydowe manewry to nie tylko specjalność Kremla. Dezinformacja w sprawie COVID19 ukazała prawdziwe oblicze Chin. A to podczas kryzysu europejskiej służby zdrowia wywołuje nasz niepokój – dodaje jeden z analityków NATO.

- reklama -

Sojusz od dawna ma problem z wypracowaniem strategii wobec dwóch państw. Pierwszym jest Turcja. Członek Sojuszu, którego jednak nie warto prowokować, bo jest jednym z filarów wojskowych struktur NATO.

Następny kraj to właśnie Chiny. W odróżnieniu od rosyjskiej armia ChRL nie bazuje na wschodniej flance Sojuszu, którego zadaniem jest obrona transatlantycka, a nie stepów Azji.

NATO dostrzegło chińskie zagrożenie

Z militarnego punktu widzenia sytuacja ulega jednak dynamicznej zmianie. Chińskie okręty podwodne patrolują Morze Śródziemne, fregaty Pekinu ćwiczą wspólnie z rosyjską Flotą Bałtycką.

- reklama -

Jednak tym, co niepokoi szczególnie NATO, jest ekonomiczny i technologiczny skok Chin. Wg rozmówców „Le Figaro” z brukselskiej kwatery głównej, najwięcej do myślenia daje ekspansja technologii G5. – Zrozumieliśmy, że Pekin wpływa na nasze bezpieczeństwo nie tylko globalnie, ale bezpośrednio – usłyszał francuski dziennikarz.

Ze względu na epidemię obawy NATO wzrastają. Dowód? Sojusz będzie bronił nie tylko mostów, portów i lotnisk, ale włączył na listę zagrożeń infrastrukturę cybernetyczną i informacyjną.

Wprawdzie Chiny to nie ZSRR ani Rosja, niemniej jednak to Pekin jest w stanie wykupić strategiczne gałęzie Europy. Na takie zagrożenie Sojusz nie może pozwolić.

Jest tylko jedno ale

- reklama -

Jest tylko jedno ale. Wahania i niuanse wewnątrz NATO. Dla USA powstrzymywanie Chin jest egzystencjalną strategią. Europa Środkowa obawia się rosyjskiego zagrożenia. W formacie 16+1 liczy natomiast na chińskie inwestycje.

Południe kontynentu uważa, że Chiny są dalekie geograficznie, a więc niegroźne. Taka sytuacja oddaje istotę dylematów NATO.

Zobacz także: Zaplanowana epidemia. Nowe informacje.

Śledź nas na:

Czytaj:

Oglądaj:

reklamaspot_img

Ostatnio dodane

Amerykańskie szkoły ograniczają promocję ideologii LGBT

Środowiska LGBTQitd oraz lewackie kipią z oburzenia – kolejne amerykańskie szkoły usuwają ze swoich bibliotek „literaturę” promującą homoseksualizm i...

Przeczytaj jeszcze to!